
Myśl, czym jest? Choć wielu z nas nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, to wszyscy powszechnie wykorzystujemy ją w tworzeniu naszej rzeczywistości.
Jest ona jednym z trzech podstawowych narzędzi służących do kreowania i początkiem wszelkich procesów twórczych /dwa pozostałe, to słowo i czyn/.
Przez nasz umysł w ciągu doby przepływa ogromna ilość myśli. Większości z nich nie kontrolujemy, może nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż ziarno to przyniesie plon. Ponieważ myśli mają różną jakość, skutki w postaci doświadczeń życiowych bywają mocno zróżnicowane.
Wszyscy pragniemy doświadczać przyjemności, bezustannie pędzimy do klimatów, które w przeszłości niosły spełnienie, ale nie bierzemy pod uwagę tego, że my nie jesteśmy tacy sami.
Kontrolowanie myśli, systematyczne „wyczesywanie” tych o najniższej jakości, które niosą za sobą ból emocjonalny, to podstawowy krok do świadomego, bardziej spełnionego życia. Cóż to takiego jest, to świadome życie?
Jest to doświadczanie w swej podróży życiowej dokładnie tego, co zamierzyło się we własnej wyobraźni, czyli określiło wybranym zespołem myśli.
Oczywiście nasze wybory podążają śladem programów, którymi jesteśmy przesiąknięci, a które pieczołowicie, /choć nie zawsze odpowiedzialnie/, są wdrukowywane do naszej pamięci i z którymi to identyfikujemy się nierzadko, jak z prawdą o nas samych. Szkopuł w tym, że każda kultura dysponuje innym zestawem tych „niepodważalnych prawd” i w czasie konfrontacji nierzadko dochodzi do powszechnie przyjętego na świecie rozwiązywania przez użycie siły. I pomyśleć, że to wszystko zaczyna się tak niewinnie od jakiegoś tam niematerialnego myślenia.