Pułapka
Z cyklu: Komunikacja
Przed kilkoma laty, w dramatycznych dla mnie okolicznościach poznałam interesującą kobietę. Choć jestem raczej typem samotnika, dość szybko nawiązałyśmy dobry kontakt. Myślę, że przez chwilę wspierałyśmy się wzajemnie w rozwiązywaniu własnych problemów, korzystając z pomnożonego o możliwości drugiej istoty potencjału twórczego. Sytuacja zewnętrzna przygniatała nas do "Ziemi". Wydawało się, że tkwimy w centrum oceanu cierpienia i choć bardzo się staramy realizować kolejne inspiracje, na scenie materialnego teatru nie zmienia się nic.