Dzieci wytyczają granice...

Dzieci decydują na bieżąco, kto może ich widzieć nago, a kto nie, kto może ich dotykać, a kto nie, u kogo chcą usiąść na kolanach, a u kogo jest to dla nich nieprzyjemne. Dziecko odczuwa wstyd, kiedy przekroczone zostają granice sfery intymnej: kiedy babcia chce je rozebrać i położyć do łóżka, chociaż może to zrobić tylko mama, kiedy mama aplikuje mu czopek, chociaż jest to przecież nieprzyjemne, kiedy mama wyciera pupę, chociaż dziecko potrafi to już samo, kiedy brat chce wejść do wanny, chociaż siostra wcale nie ma na to ochoty.
Prawie wszystkie dzieci, jak mówią wyniki badania, krępują się przy ubieraniu i rozbieraniu, podobnie jak przy pielęgnacji ciała, np. przy myciu, kremowaniu, wycieraniu oraz przy kąpieli, prysznicu, na basenie lub w saunie. Także zabawy w lekarza, autostymulacja i wycieranie pupy są typowymi zajęciami, dla których charakterystyczne jest uczucie wstydu.


Chociaż, jak już wspomniano, żadna z płci nie zaczyna odczuwać wstydu wcześniej, to dla chłopców i dziewcząt wstydliwe mogą być różne sytuacje. Dziewczynki krępują się wcześniej niż chłopcy. W wypadku wstydu cielesnego rolę odgrywa także płeć innych osób, które np. widzą dziecko nago. Można by przypuszczać, że dziewczynki wstydzą się przede wszystkim mężczyzn i chłopców, a chłopcy kobiet i dziewcząt, jednak nie jest to takie proste, przynajmniej w dzieciństwie.

... i rodzice też

Nie tylko dzieci odgradzają się od rodziców, także rodzice od dzieci. Zachowują pewną sferę intymną: dla siebie i dla swojego związku. Ponieważ rodzice dążą do zachowania sfery intymnej, dzieci dowiadują się czegoś ważnego: „W porządku jest, kiedy się odgradzasz. Nie trzeba pozwalać sobie na każdą formę kontaktu cielesnego. Każdy ma prawo do własnego obszaru. I tak będę kochany, chociaż się odgradzam”. Dzieci będą wówczas chętniej szanowały sferę intymną rodziców i nauczą się ją uwzględniać. Rodzice podejmują podobne środki jak ich dzieci wytyczając swój „obszar ochronny”: przymykają drzwi do łazienki, kiedy są w środku, lub je zamykają, mówią dzieciom, że chcą być sami, odwracają się, kiedy wchodzi dziecko, używają ręcznika do przykrycia się lub biorą prysznic, kąpią się, kiedy dzieci nie ma w domu lub kiedy śpią. Polegają na tym, że dzieci okażą szacunek i zostaną na zewnątrz.
Wielu rodziców wycofuje się do obszaru ochronnego swojej sfery intymnej, ponieważ respektują uczucie wstydu swoich dzieci, ale także dlatego, iż odczuwają wstyd przed swoimi dziećmi, kiedy są nago, w szczególności siedząc w ubikacji. Jednak nie zawsze przyznają się do tego, jak pokazują badania: być może dlatego, gdyż błędnie rozumieją uczucie wstydu jako „społeczny środek nacisku” lub ponieważ za konieczne uważają umożliwienie dzieciom otwartego, naturalnego podejścia do nagości i do własnego ciała. Wówczas oczywiście ciężko się jest przyznać, że właściwie źle się czuję ze zbyt dużą dawką otwartości.