psychotronika, studium policealne, parapsychologia, hipnoza, terapie naturalne, doradztwo życiowe, czarodziej codzienny, astrologia, nlp, radiestezja, numerologia, medycyna naturalna

Kategorie
Aktualności
Aromaterapia
Anioły
Astrologia
Chirologia
Czakry
Feng Shui
Hipnoza
Huna
Magia
Medycyna naturalna
Numerologia
Parapsychologia
Odżywianie
Prawo Przyciągania
Psychologia
Pozytywne myślenie
Radiestezja
Reiki
Rozwój duchowy
Runy
Tarot
Sny
Ziołolecznictwo
Życie po życiu
Newsletter
Zarejestruj się jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach naszego portalu!

E-mail  
Zapisz się...
Wypisz się...
Warto zobaczyć
Karty
www.karty.studioastro.pl

Zdrowe odżywianie
www.odzywianie24.pl

Tania książka
www.taniucha.pl

Wydawnictwo Vital
www.wydawnictwovital.pl

Giełda książek
www.sprzedamksiazki.pl

Giełda podręczników
www.sprzedampodreczniki.pl

Prawo Przyciągania
www.sekret.studioastro.pl

Wygrać z nerwicą
wygracznerwica.blogspot.com

Statystyka
Osób online: 268
Artykułów: 1223
Linków: 13
Odwiedzin: 10.828.829
Cztery wielkie astralne iluzje


Cztery wielkie astralne iluzje

Kiedy ciało astralne – czyli bliższe rzeczywistości widmo naszej jaźni niż ciało fizyczne – przebywa we wcieleniu fizycznym, poddane jest czterem wielkim astralnym iluzjom. Ogólna liczba iluzji jest większa, lecz te cztery wydają się być zasadnicze. Proszę jednak traktować je jako podział względny, służący celom naukowym a nie prawdę ostateczną.


Iluzja pierwsza – cierpienie

Wskutek tarć, jakie zachodzą pomiędzy materią ciała astralnego a fizycznego, z którym ta pierwsza jest silnie związana w życiu przeciętnego człowieka (u rozwiniętego duchowo kontakt ten jest bardzo luźny), pojawia się cierpienie.
Cierpimy zawsze w związku ze swoim ciałem fizycznym. Ono to sprawia, iż już poprzez samą swoją wewnętrzną pracę (przemiany biochemiczne) doznajemy wielu niezadowalających uczuć, a w dodatku zawęża naszą psychiczną percepcję do tego jedynie, co dzieje się na zewnątrz i przez to prowadzi do tzw. bólu psychicznego, niezadowolenia z życia, cierpienia egzystencjalnego.

Na wiele więc sposobów nasze ciało fizyczne zadaje nam ból. Bardziej nierozsądni ezoterycy będą chcieli je umartwiać, stawiać mu radykalne zakazy, warunki, brać je w dyby. Ci mądrzejsi wykorzystają swoje ciało astralne do tego, by wyzwolić się z niewoli jego fizycznego „brata”.
 
Po śmierci nie ma cierpienia w tym sensie, co za życia. Ciało astralne doznaje go tylko w związku z materią fizyczną, czyli kiedy oklejone resztkami ciała eterycznego (które jest wyższym ciałem fizycznym) tuła się jeszcze to tu to tam, występują w nim niektóre zjawiska niezadowolenia, lecz jako skutek poprzedniego sposobu bycia.
Ale gdy materia ta odpada a ciało astralne się sublimuje z czasem tak, iż unosi się do góry, cierpienie po prostu znika.

Kiedy ćwiczymy wędrówki astralne to mamy przewagę nad osobami zmarłymi pod względem stopnia wolności. Działamy bowiem nie na podstawie nawyków, jak oni, lecz świadomości.
Angażujemy subtelniejsze rodzaje materii astralnej w nasz świadomy ezoteryczny wysiłek, dlatego też nawet pomimo oklejenia naszego ciała astralnego materią eteryczną podczas naszych praktyk doznawać będziemy braku bólu. Nasze ciało astralne jest wówczas bardziej żywotne niż osób zmarłych, i stąd płynie wolność od cierpienia. Rozwijamy się wtedy duchowo.

Jeśli więc chcemy wyzwolić się od iluzji cierpienia (reaktywności ciała astralnego na ciało fizyczne) praktykujmy astralne wędrówki po swoim najbliższym otoczeniu. Nie ma lepszej i szybszej rady na ogólne przytłoczenie życiem, jego problemami, przeszłym nieszczęściem, samozagubienie i „lęk ontologiczny”.
W tym życiu, w którym przeżywamy klęskę poprzez ciało fizyczne, zacznijmy działać świadomie w swoim ciele astralnym, a zmieni się ono tak, jak tego szczerze pragniemy.  


Iluzja druga – choroba

Ludzie w ciałach astralnych nie chorują, choroba to wynik życia fizycznego. Gdy otwieramy się na astralne istnienie płyną z niego witalizujące energie. W ten sposób po pierwsze poczujemy się zdrowi nawet w momencie rzeczywistej fizycznej dolegliwości, a swoją drogą, przy odpowiednim poziomie rozwoju duchowego, zdołamy uzdrowić swoje fizyczne ciało w części lub nawet całości, nagle (np. przez Reiki) lub stopniowo. 

Dolegliwość ciała fizycznego ciało astralne przeciętnego człowieka, będąc związanym z ciałem fizycznym, traktuje jako swoje, dlatego tak mocno emocjonalnie je odczuwa i bierze do siebie. Mówimy wtedy „jestem chory”, tak bardzo bowiem identyfikujemy się ze swoim ciałem fizycznym. Z ezoterycznego punktu widzenia jest to jednak nieprawda.
Kontakt z ciałem astralnym pozwala nam zrozumieć swoje doskonałe zdrowie a ciągła w nim praktyka przyczyni się do szerszego otwarcia i utrzymania szeroko otwartymi kanałów, którymi to zdrowie będzie spływało do naszego ciała fizycznego.

W ciele eterycznym, ze środka czakr wypływa astralna siła, widziana z poziomu eterycznego jako czarno-biała, wrząca bąbelkami, jak gotująca się woda. Kiedy jest jej dostateczna ilość może doprowadzać do nagłych uzdrowień ciała fizycznego, którego ciało eteryczne to podstawa, matryca, istota – jak głosi bioterapia.

To nie żadne czary, ale czakry i zasady medycyny psychotronicznej. Dzięki temu, że z naszych czakr eterycznych wydobywa się siła astralna możemy zapewnić sobie dobre samopoczucie – zdrowie psychiczne – wszędzie i zawsze, każdy nasz ruch i gest zawierać wtedy będzie element wolności i oczywiście psychiki, przestanie być mechaniczny, czego bardzo nie lubimy.
Warunkiem jest jednak dostateczne poznanie swojego ciała astralnego, a to najlepiej i najszybciej osiągnąć poprzez wędrówki astralne, choć istnieją rzecz jasna inne sposoby (praktyka bindu z czakrami, czyli imaginowanie sobie kuli jasnego, na przykład białego światła na styku z ciałem w miejscu każdej z siedmiu czakr głównych; do stosowania kiedykolwiek i gdziekolwiek z dowolnie wybraną czakrą; siedem czakr głównych – u podstawy kręgosłupa, nad narządami płciowymi, przy splocie słonecznym, po środku klatki piersiowej na wysokości serca, nad gardłem, między brwiami, na czubku głowy; bindu jest wspaniałą metodą, zachęcam do jej codziennego stosowania w różnych chwilach poznawszy wcześniej psychologiczne znaczenie każdej z czakr głównych, a o tym np. w książce „Vademecum reikowicza” T. P. Szewczyka, Wydawnictwo Studio Astropsychologii).


Iluzja trzecia – starość

Z powodu silnego przywiązania ciała astralnego do fizycznego wielu z nas doznaje starości, bez względu na to, czy chodzi tu o starość osoby podeszłej w latach, czy też odczucie posunięcia się w wieku kogoś młodego.

Normalne ciało astralne tryska młodością i żywotnością. Osoby zmarłe okazują się jako młodziej wyglądające niż za życia. Podobnie i my, gdy przebudzimy się na swoje ciało astralne przeżywać będziemy siebie jako takich.
Znaczy to bardzo wiele, jako że kompleks starości jest dość dużym problemem. Potrafi pozbawić człowieka chęci do życia, asertywności i ciekawych pomysłów, na które w końcu „jest już za stary”.

Starość to złudzenie, któremu poddaje się ciało astralne jako odpowiedź na oddziaływanie czynnika fizycznego. Gdy jednak rozwiniemy swoją zdolność do przebywania w ciele astralnym poza fizycznym przestanie ona stanowić kłopot. Ujrzymy ją jako całkowicie relatywne wrażenie i przekroczymy jego uwarunkowanie. 

  
Iluzja czwarta – śmierć

Ciało astralne nie starzeje się pod względem formy, lecz w pewnym momencie umiera. Jest to jednak inny rodzaj śmierci niż ten, o którym myślimy. Nasza potocznie pojmowana śmierć jest najtragiczniejszą rzeczą we wszechświecie, czymś najgorszym z możliwych, i dlatego można powiedzieć, że ulegamy czwartej wielkiej astralnej iluzji – śmierci.

Nie ma różnicy pomiędzy osobą przebywającą poza ciałem fizycznym a tzw. zmarłym, bytującym świat astralny. Tak, jak aktywność poza ciałem fizycznym w ciele astralnym jest czymś bardziej ciekawym niż strasznym, śmierć sama w sobie to nic innego. Lecz bez doświadczeń wędrówek astralnych bardzo trudno jest uzmysłowić sobie tę prawdę.
Spotykając w ciele astralnym zmarłych sami jesteśmy wtedy na ich poziomie istnienia i dowiadujemy się, że nie ma się czego w umieraniu bać, w końcu staje się to naszym permanentnym przekonaniem jak to, że świeci Słońce.

90 % doznań, które przeciętny człowiek ma tu i teraz odbywa się w ciele astralnym. On już jest zmarły, w 90 %-ach. Śmierć to te 10 % więcej. Bez ciała astralnego nie potrafilibyśmy żyć tak, jak żyjemy, nie moglibyśmy czuć, kochać, widzieć i słyszeć w sensowny sposób. Wszystkie te właściwości pozostają po śmierci, odpada jedynie to, co dla nich nieistotne – ciało eteryczno-fizyczne.
Dzięki temu mogą one wyrażać się jeszcze pełniej. Oto ezoteryczny argument na to, że śmierć jest wielką iluzją.

Samobójstwo nie może jednak okazać się właściwym wyjściem, ponieważ ciało fizyczno-eteryczne ma także znaczenie ezoteryczne: służy za narzędzie przekazywania miłości tym, który boją się życia tkwiąc w pułapce planu fizycznego (buddyści nazywają to wyzwalaniem czujących istot z samsary).
Samobójstwo powoduje, że ciało astralne modeluje się po naszej śmierci w sposób odpowiadający naszym negatywnym skłonnościom (ciemnej podświadomości), i życie astralne niczego nie załatwia, bo wulgarny charakter trwa nadal. Natomiast praktyka ezoteryki astralnej daje nam takie ciało astralne, którego elemental nie wytworzył nadmiaru złych tendencji. W ten sposób życie astralne usuwa nasze problemy. A do praktyki ezoterycznej potrzebujemy ciała fizycznego jako bazy dla naszych doświadczeń, do której będziemy mogli powrócić by je przetrawić i zastanowić się nad nimi zanim podejmiemy kolejne decyzje.

 

Zachęcamy również do zapoznania się z biografią Pawła Karwata.



 maciej
   wyszedłeś kiedyś z ciała ?
  28 Listopad 2010    01:58


Dodaj komentarz do artykułu...

Imię - nick (wymagane)


E-Mail (niewymagany)
Jeśli wpiszesz adres email wyświetli się on na stronie


Komentarz

Sklep
Astropiątki
Warsztaty
Patronaty
Twórczość
Do pobrania
Serwisy autorskie
Ciekawe linki
Ogłoszenia
O nas | Kontakt | Mapa strony | Ciekawe linki | Polityka prywatności i cookies


Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2005-2013 Pierwszy Polski Portal Psychotroniczny psychotronika.pl - Białystok.