psychotronika, studium policealne, parapsychologia, hipnoza, terapie naturalne, doradztwo życiowe, czarodziej codzienny, astrologia, nlp, radiestezja, numerologia, medycyna naturalna

Kategorie
Aktualności
Aromaterapia
Anioły
Astrologia
Chirologia
Czakry
Feng Shui
Hipnoza
Huna
Magia
Medycyna naturalna
Numerologia
Parapsychologia
Odżywianie
Prawo Przyciągania
Psychologia
Pozytywne myślenie
Radiestezja
Reiki
Rozwój duchowy
Runy
Tarot
Sny
Ziołolecznictwo
Życie po życiu
Newsletter
Zarejestruj się jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach naszego portalu!

E-mail  
Zapisz się...
Wypisz się...
Warto zobaczyć
Karty
www.karty.studioastro.pl

Zdrowe odżywianie
www.odzywianie24.pl

Tania książka
www.taniucha.pl

Wydawnictwo Vital
www.wydawnictwovital.pl

Giełda książek
www.sprzedamksiazki.pl

Giełda podręczników
www.sprzedampodreczniki.pl

Prawo Przyciągania
www.sekret.studioastro.pl

Wygrać z nerwicą
wygracznerwica.blogspot.com

Statystyka
Osób online: 1508
Artykułów: 1309
Linków: 13
Odwiedzin: 15.253.195
Reiki w nagłych przypadkach


Reiki w nagłych przypadkach


Zdarza się, że inicjowany na któryś ze stopni Reiki stawiany jest przed sytuacją nagłego przypadku. Wtedy też nie za bardzo wie co robić. Odczuwa swoją bezsilność, jego zabiegi nie przynoszą skutków, chory ząb nadal boli itd.
Pojawiają się jednak następujące pytania:
1. Ile czasu dziennie korzystający z Reiki praktykuje kontakt z tą Energią?
2. Jak żyje, jaki styl bycia prowadzi?


Odpowiedź 1:
  
Jeżeli nasz codzienny kontakt z Reiki ogranicza się do kilku myśli na jej temat, a praktyka ma miejsce raz na tydzień, to nie ma co spodziewać się jakichkolwiek rezultatów, które mogłyby zadowolić. Inicjacja Reiki nie tworzy zdolności, lecz jest częścią metody, która takową zdolność ustanawia. Inicjacja Reiki to jak kupić koparkę, lecz potrzeba jej użyć by wykonać odpowiednie czynności i zrobić w ten sposób „dół”. W Reiki nic nie przychodzi samo, ewentualnie na prośbę, lecz prośbę popartą autentycznością. Mając w ręku klucze musimy ich użyć do otwarcia drzwi.
  
Energia Reiki przyniesie do naszego życia cuda, ale zależy to od tego czy będziemy traktować ją poważnie. Najlepszego rodzaju sprzęt nie zadziała nieużywany. Reiki to metoda uzdrawiania na najwyższym poziomie, lecz musi zostać zastosowana w sposób realny. A realność oznacza codzienność – najpierw w małych, potem w dużych przypadkach.
   Przyczyna niemocy w nagłych sytuacjach wynika z braku doświadczenia w je poprzedzających.

Odpowiedź 2:
  
Jeśli 90% naszych myśli, słów i czynów przeczy istocie Reiki, to… skąd wiara, że zadziała w naszym życiu? Myśląc jak ludzie przeciętni, mówiąc jak ludzie przeciętni, działając jak ludzie przeciętni spotkamy się z jednym w Reiki – z niczym. Bo ludzie przeciętni nic dzięki Reiki nie osiągają. Musimy stać się nieprzeciętni, czyli duchowi, bo większość ludzi jest cielesna. Myślą o ciele, mówią o ciele i dlatego działają najbardziej w ciele, a ciało nie uzdrowi ich paranormalnie. Jeżeli chcemy by Reiki było dla nas skuteczne, potrzebujemy myśleć o duchu, mówić o duchu żeby postępować zgodnie z duchem.
  
Myślmy o Bogu, Buddzie, i mówmy o Bogu, Buddzie, a Bóg, Budda będzie dla nas rzeczywisty i uzdrowienie drogą Reiki stanie się faktyczne. Mikao Usui mówił o Bogu lub Buddzie kiedy opowiadał o swoim systemie, ponieważ doskonale rozumiał jego esencję. Obecnie zwraca się uwagę na pieniądze i zaszczyty, jest to modne, dlatego uzdrowienia drogą paranormalną są niemodne. Reiki traktuje się jako sposób wspomagający leczenie medyczne, a przecież w przypadku Usui je zastępował. Działo się tak dlatego, że Bóg lub Budda traktowany był jako podstawa tej metody uzdrawiania.
  
Rozwój nauki tłumaczy wiele zjawisk, bioterapię traktuje się jak rzemiosło. Poprzez uzdrawianie paranormalne rozumie się jednak pomaganie tam, gdzie logicznie rzecz biorąc nie da się pomóc. Tego rodzaju pomoc wiąże się zatem z porzuceniem logicznego myślenia i otwarciem się intuicję. Ludzie jednak żyjący tylko i wyłącznie zgodnie ze swoimi rozumami nie potrafią pojąć jej znaczenia.
  
Reiki jest światłem, a słowo „święty” oznacza etymologicznie tyle, co „świecący”. Świętość jest najistotniejszym warunkiem przepływu świetlistej energii uzdrawiającej. Jej nauką jest etyka, a niewielu ludzi widzi w etyce przewodnika przez życie. Wolimy kształcić się w tysiącach innych spraw a nie w moralności. Nie bądźmy wówczas zdumieni, że światło Reiki nie ma nic wspólnego z nagłymi przypadkami, w których zostaliśmy postawieni. Aby emanować uzdrawiającym światłem należy samemu nim zostać. 
  
Traktując siebie samych jako ograniczone ludzkie istoty osiągniemy to, do czego są one zdolne. Postrzegajmy w sobie raczej Dzieci Boże, a będziemy działali tak, jak One. Jednakże widzenie siebie jako Syna Bożego lub Bożą Córkę wiąże się z postępowaniem odpowiednim tym ideałom, dla których absolutnie obce jest to, co wynika wprost ze zmysłów. Bóg… dla ilu jest to tylko pojęcie? Dla tylu Reiki jest najczęściej nieskuteczne, zwłaszcza w nagłych przypadkach.
  
I nie chodzi tu o to, że ktoś woła Boga w momencie kryzysu, lecz żyje z Nim także wtedy, gdy ma się dobrze i jego egzystencja nie jest zagrożona. Nie zawsze Bóg w chwili cierpienia odpowiada, bo nie każdy na to zasługuje. Żniemy to, co zasialiśmy. Siejąc relację z Bogiem będziemy ją żąć, a to przyniesie nam cudowne uzdrowienia. Nie da się jednak żyć z Bogiem i posłusznie podążać za światem; albo On, albo nasze zmysły, a wtedy skuteczne Reiki jest wykluczone, bo jest ono metodą paranormalnego, niezmysłowego uzdrawiania.
  
Reiki nie jest bioenergoterapią, opiera się na Bogu, Buddzie, i tylko dlatego jest tym, czym jest – systemem Mikao Usui. Łączy on ludzką osobowość – także w subtelnym aspekcie ciał ezoterycznych – ze Źródłem. W prawdziwej terapii ciała subtelne współpracują z boską inteligencją, w fałszywej są jej wyzbyte. Przewodnikiem energii uzdrawiającej do osobowości chorego są ciała subtelne, lecz jej przyczyna to doświadczenie nie odrębności człowieka, ale jedności Boga, więc aby być zawsze skutecznym w Reiki musimy zjednoczyć się w swoim codziennym życiu z Nim.

Zachęcamy również do zapoznania się z biografią Pawła Karwata.



 Kamil
   Gdzie i w jakiej postaci jest bóg? nie wiem... Bóg zesłał mnie na Ziemię z ograniczonym mózgiem, bo tak chciał i tak widocznie ma być. Lepiej się zająć życiem, uczyć sie z niego ile sie da, WYCIĄGAĆ WNIOSKI z popełnionych błędów, być dobrym dla ludzi. Niejednokrotnie się zastanawiałem po co tyle w życiu jest cierpienia, jednak jak skumacie, ze wszystko dzieje się po coś, nawet jak wywalą ze studiów, z pracy, a nawet umrze dziecko... to wszystko jest po coś. Ból przemija, wiedza nie! Niech moc będzie z Wami!
  21 Kwiecień 2013    08:57

 Martyna
   ale Budda nie jest BOGIEM więc nie rozumiem tego zdania: "Myślmy o Bogu, Buddzie, i mówmy o Bogu, Buddzie, a Bóg, Budda będzie dla nas rzeczywisty i uzdrowienie drogą Reiki stanie się faktyczne."
  16 PaŸdziernik 2012    21:53

 Adas
   Każdy człowiek mówi o tym Bogu jakby wiedział lepiej od samego zainteresowanego! A ten Bóg to naprawdę istnieje, czy się tylko zgrywacie? Wy w to naprawdę wierzycie? A jeśli Boga wcale nie ma, jeśli jedynym Bogiem żyjącym jesteś Ty, Ja, On, Ona... to przez takie przekonania tylko powstrzymujecie wszystko! I nagle ten cały rozwój duchowy staje się czymś wręcz przeciwnym, tym co zatrzymuje i nie pozwala się rozwinąć. Zastanówcie się po czyjej stronie jesteście drodzy ludzie.
  21 Listopad 2011    12:36

 Dorota
   Witam, właśnie przeczytałam powyższy tekst i choć w większości zgadzam się z autorem to jednak uważam, że w paru miejscach przesadził:), -"Nie zawsze Bóg w chwili cierpienia odpowiada, bo nie każdy na to zasługuje" - skąd takie wnioski, przez chwilę poczułam się jak na kiepskim kazaniu w kościele... . Bog jest miłością...MIŁOSCIĄ! i nie będę się tu rozpisywała co to oznacza, o akceptacji, pomocy i BEZGRANICZNEJ miłości, w ktorej nie ma miejsca na nasze "ludzkie" gierki typu zasłuzył, niezasłużył. Reiki też jest energią miłości, a my stajemy się podczas jej przekazywania kanałem i tu powinno się pamiętać także o pokorze, to nie my "leczymy" czy uzdrawiamy, jesteśmy tylko lub aż kanałem i owszem ważna jest etyka i częsty kontakt z energią Reiki, nie traktując jej jedynie jako "aspirynę" czyli wtedy gdy komuś coś dolega. "Nie da się jednak żyć z Bogiem i posłusznie podążać za światem;" - nie rozumiem co to znaczy posłusznie podażać za światem ? a niby kto stworzył tez świat i nadal tworzy? "albo On, albo nasze zmysły" czy zmysły pochodzą nie od Boga? dlaczego mamy wybierać, moze raczej więcej akceptacji i życia i siebie i innych, więcej miłości, miłosci, ktora bez względu na to czy jesteśmy po Reiki czy też nie, jest energią uzdrawiającą. Pozdrawiam Dorota, II st Reiki
  12 Kwiecień 2007    18:00

 Red
   Witam, mam króciutkie pytanie, czy w woj. Lubuskim przykładowo koło Zielonej Góry jest jakieś miejsce, gdzie można przejść inicjację pierwszego stopnia. Wszędzie szukałem i takie kursy odbywają się daleko od miejsca mojego zamieszkania. Dziękuję z góry za odpowiedź.
  20 Lipiec 2006    02:08

 Paweł
   Jestem autorem tego tekstu i odkryłem, że użyłem niewłaściwych słów: "Jednakże widzenie siebie jako Syna Bożego lub Bożą Córkę wiąże się z postępowaniem odpowiednim tym ideałom, dla których absolutnie obce jest to, co wynika wprost ze zmysłów". To, co wynika ze zmysłów nie jest obce w sensie egzystencjalnym, lecz w sensie teoriopoznawczym. Po prostu nie należy wierzyć w świat zmysłów bardziej, niż w Boga - Absolut Osobowy. Zmysły są kanałami urzeczywistnienia prawdy a nie jej osiągania.
  24 Listopad 2005    12:33


Dodaj komentarz do artykułu...

Imię - nick (wymagane)


E-Mail (niewymagany)
Jeśli wpiszesz adres email wyświetli się on na stronie


Komentarz

Sklep
Astropiątki
Warsztaty
Patronaty
Twórczość
Do pobrania
Serwisy autorskie
Ciekawe linki
Ogłoszenia
O nas | Kontakt | Mapa strony | Ciekawe linki | Polityka prywatności i cookies


Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2005-2013 Pierwszy Polski Portal Psychotroniczny psychotronika.pl - Białystok.